
Jest wpół do drugiej w nocy, trójka gra świetną muzykę elektroniczną. Taką, w której słychać gwiazdy. Czasami słychać gwiazdy w muzyce, czasami widać je w czyimś spojrzeniu, niekiedy są w kościołach, albo po prostu przemkną wraz z myślą.
Wyjazd na Węgry uważam za bardzo udany, chciałabym tylko żeby mój sms z pozdrowieniami doszedł w końcu do pewnego (przystojnego!) Węgra, z którym w pociągu do Katowic radośnie obśmialiśmy się do łez.
Na razie umieszczam tu owce, heee, oraz kilka luźnych myśli:) Tych poważniejszych zdjęć wkrótce będzie więcej.
Owce w każdej krainie są piękne. To zdjęcie dobitnie uświadamia mi fakt, iż nie wystarczy przeto samo piękno danego obiektu, lecz i profesjonalne oko fotografa, aby dopełnił się ceremoniał piedestału danej wizji.
ReplyDeleteHahaha! Dziękuję zacny Druidzie! Przeto w druidzkiej chatce płonie święty ogień...
ReplyDeleteEee, pewnie fotomontaz...
ReplyDeleteAle dobrze bylo przeczytac cos od Ciebie. Juz nie tylko zdjecia na Twojej stronie...
świetne :)
ReplyDeleteTaaaaa... fotomontaz.
ReplyDeleteDzieki U.